Figura Aerial Hoop: meathook. Jakie mięśnie w niej działają i jaki jest najczęstszy błąd?

Każda figura na kole wymaga czegoś więcej niż tylko kolejnych prób. Jeśli wiesz, które mięśnie odpowiadają za jej wykonanie, możesz trenować mądrzej – nie tylko na sali, ale również w domu. Wiesz, co wzmacniać, co rozciągać, co rolować i jakie ćwiczenia włączyć do swojego planu, aby robić postępy, a jednocześnie zmniejszyć ryzyko kontuzji.
Bo przecież ile razy wygląda to tak: raz w tygodniu próbujesz wymarzonej figury, nie wychodzi, więc następnym razem próbujesz jeszcze mocniej. Ciągniesz głównie silniejszą stroną, próbujesz siłowo, a ciało po prostu nie jest jeszcze gotowe. Brzmi znajomo?
Dlatego w tym artykule przyjrzymy się jednej z najbardziej efektownych figur na kole – meathookowi. Zobaczysz, jakie mięśnie odpowiadają za jego wykonanie.
Podczas ostatnich zawodów aerialowych mój mąż stwierdził, że ta figura musi być trudna, bo jak ktoś ją robi, to wszyscy biją brawo. I tak jest w istocie! Meathook należy do figur zaawansowanych i wymaga nie tylko siły, ale przede wszystkim odpowiedniej stabilizacji i świadomej pracy całego ciała.
Meathook – co to za figura? Jakie mięśnie działają, gdy wykonuje się meathooka na kole?
Meathook w aerialu to zwis na jednej ręce w pozycji odwróconej z ramieniem, które wciska się w ciało.
Biodra są zgięte (pozycja pike’a) i „przytulone” do ramienia, na którym się wisi. Stopy skierowane do podłoża.
Mięśnie, które tutaj pracują:
- biodrowo-lędźwiowy
- skośny brzucha
- piersiowy większy
- poprzeczny brzucha
- czworoboczny
- najszerszy grzbietu
- i mój ulubiony mięsień zębaty przedni.
Meathook w Aerial Hoop. Jaki jest najczęstszy błąd?
Najczęstszy błąd w meathooku to opadanie ciała w dół spowodowane zbyt małą stabilnością tułowia i dźwigacza łopatki. W tej figurze mięśnie muszą zadziałać przeciwko sile grawitacji, aby utrzymać ciało w górze. Gdy jednak ciało pozostaje za nisko (i opadają nam biodra) – powstaje ucisk na żebra oraz nadmierne obciążenie kręgosłupa, żeber, klatki piersiowej i barków.
